Szczęśliwy numerek

01-12-2017

37

   W puli: 

 1, 3, 5, 6,

10, 12, 13, 17

18, 19, 20, 21, 22,

26, 28, 29, 30, 32,

34, 35, 36, 38, 40

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.

Dnia 24 października fakultet historyczny klas drugich wraz z p. Joanną Mogilany wziął udział w widowisku „Im twierdzą był każdy próg”, organizowanym przez LGD Dolina Sanu w ramach projektu „Niech połączy nas historia”. Wydarzenie miało miejsce w budynku PWSZ, a jego celem było przybliżenie widzom losów mieszkańców Sanoka i okolic od konfederacji barskiej w latach 1768-72, aż do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

Spotkanie rozpoczęło się od przywitania gości oraz krótkich przemówień przedstawicieli lokalnych władz, które doskonale wprowadziły w klimat omawianych wydarzeń. Następnie scena została „przekazana” artystom. Przedstawienie realizowane było w formie krótkich scenek z danych okresów historycznych od wspomnianej konfederacji barskiej przez insurekcję kościuszkowską, powstanie listopadowe, powstanie krakowskie, rabację galicyjską i powstanie styczniowe, aż do przejęcia ostatnich koszar austriackich na naszych ziemiach. Widzowie śledzili losy  strachocińskiej rodziny, która z kolei w prowadzonych dialogach przedstawiała najważniejsze wydarzenia z pobliskich terenów. Ukazane zostały także wątki lokalnych bohaterów m.in. Wincentego Morzego czy Ksawerego Krasickiego.

W spektaklu pokazano jak ważne dla Polaków w tamtych trudnych czasach były wiara i ojczyzna, którą za wszelką cenę chcieli odzyskać, a także ile znaczył dla nich honor.

Scenografia i charakterystyka nie tylko oddawały wiernie okresy historyczne, ale skłaniały też do refleksji, bo chociaż całość trwała ponad godzinę to jednak zabory - sto dwadzieścia trzy lata i kiedy aktorzy w pierwszej scenie nosili stroje szlacheckie, a w ostatniej pierwszowojenne mundury to widz uświadamiał sobie ten straszliwy fakt. Również gra aktorska pozwalała wczuć się w temat, a podkreślić trzeba, że najmłodsza grupa aktorów miała zaledwie siedem lat. Co więcej to właśnie oni zatańczyli, kończącego wydarzenie, Poloneza.

Widowisko pozostawiło po sobie niesamowite wrażenie. Duże zróżnicowanie pod względem wieku biorących w nim udział, zarówno tych na scenie jak i na widowni, pokazały, że pamięć o historii, zarówno polskiej, jak i lokalnej żyje tak samo w tych, którzy już się jej przysłużyli oraz tych, którzy dopiero będą mieli okazję to zrobić.

Jednocześnie dało też do myślenia, jak ważne są nasze wartości, które pozwoliły powstać na nowo, tak bardzo zrujnowanemu krajowi. Zawsze należy pamiętać o jego tragediach i ludziach, dzięki którym mamy wolną Ojczyznę.

 

Maciej Kosturski