Szczęśliwy numerek

01-12-2017

37

   W puli: 

 1, 3, 5, 6,

10, 12, 13, 17

18, 19, 20, 21, 22,

26, 28, 29, 30, 32,

34, 35, 36, 38, 40

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 11 gości oraz 0 użytkowników.

FAKULTET POLONISTYCZNY NA FESTIWALU FILMÓW DOKUMENTALNYCH-PRAWA CZŁOWIEKA
26.10. 2017 roku fakultet języka polskiego klas II razem z naszą nieustraszoną przewodniczką, Panią Profesor Zofią Rokitą, wybrał się na projekcję filmu dokumentalnego pt. „Katastrofa” w reżyserii Aliny Rudnitskaya. Dzieło udostępnione zostało przez BWA Galerię Sanok w ramach 15. Objazdowego Festiwalu Filmowego Watch Docs. –Prawa człowieka.

Sam zamysł organizowania takiego festiwalu służy promowaniu wiedzy o prawach człowiek, co można było łatwo zauważyć także w czasie oglądania filmu „Katastrofa”. Dzieło opowiada o awarii elektrowni wodnej na Syberii, która miała miejsce 17 sierpnia 2009 roku na rzece Jenisej. Katastrofa pochłonęła 75 ofiar śmiertelnych. Niektóre z nich poznajemy bliżej, dzięki opowieściom ich rodzin, co nadaje całej historii wymiar bardziej osobisty i przemawiający do wyobraźni. Widz z pewnością zwraca uwagę także na dynamizm kolejnych scen i przytaczanie wielu odmiennych opinii o tytułowej katastrofie. W dokumencie przedstawiono przyczyny awarii i sposób postępowania władz, które za wszelką cenę chciały ukryć prawdziwy przebieg wydarzeń i zastąpić go wersją „wygodniejszą” dla siebie. Z filmu dowiadujemy się, że prawdziwym celem wybudowania elektrowni nie było zapotrzebowanie na prąd - tak naprawdę chodziło tylko o pychę władz pragnących wyprzedzenia innych narodów w ilości energii produkowanej właśnie w taki sposób. Dlatego nie zważano na fakt, że kolejne zwiększenie mocy turbin może mieć tragiczne skutki, ponieważ cała konstrukcja jest mocno wadliwa. Trzeba było, nawet kosztem ludzkiego życia, manifestować siłę i potencjał energetyczny kraju.
Pokazana w filmie historia, jest tak naprawdę skrótowym przedstawieniem sytuacji politycznej w Rosji. Twórcy filmowi oddali ,w sposób bardzo obiektywny, dzięki wypowiedziom różnych osób, jak sami Rosjanie oceniają panujący w ich kraju ustrój. Wbrew pozorom, niektórzy uważają, że to Rosja jest obiektem ataku innych państw, a władze robią wszystko, by obywatelom żyło się dobrze. Osobiście natomiast bardziej identyfikowałam się z twierdzeniem, że cały system państwowy jest oparty na kłamstwie i dążeniu do bezwzględnego budowania potęgi, bez zwracania uwagi na niszczone psychicznie oraz fizycznie jednostki. Państwa nie obchodzi ich bieda, zły dostęp do leczenia oraz edukacji i cierpienie psychiczne będące skutkiem życia w nieustannym zakłamaniu i strachu. Co więcej- władze nie chcą zrobić nic, aby społeczeństwo stawało się coraz bardziej świadome i odpowiedzialne za losy kraju. Przecież obecnie o wiele łatwiej można manipulować obywatelami i wmawiać im szereg nieprawdziwych twierdzeń. Sprawa elektrowni okazała się dobrym przykładem właśnie takich poczynań.
Film niewątpliwie obudził w nas współczucie dla biednych ludzi złożonych na ołtarzu okrutnego systemu, ale zmuszał też do zadania sobie pytania- czy także w naszym kraju może kiedyś dojść do podobnych zjawisk? Każdy z nas musi samodzielnie udzielić odpowiedzi, ale analizując zaangażowanie obywatelskie Polaków, skłaniałabym się do opinii potwierdzającej taką hipotezę. Poczucie odpowiedzialności za państwo drastycznie spada, ponieważ jesteśmy bardzo skupieni na swoich indywidualnych sprawach. W naszym konsumpcyjnym pędzie gubią się jednak potrzeby najsłabszych, chorych, wykluczonych. Stajemy się obojętnymi narzędziami systemu i często reagujemy tylko wtedy, gdy sami znajdujemy się na pozycji ofiary. Wspólne dobro wymaga natomiast działań nieustannych i bardzo konkretnych. My, jako ludzie młodzi, w pierwszej kolejności powinniśmy podjąć takie poczynania, co według mnie staje się najlepszym przesłaniem projekcji, w której wzięliśmy udział. Nie wolno pozwolić na tyrańskie rządy i cierpienie niewinnych- rządzący powinni być kontrolowani, bo, jak powiedział starożytny historyk, Tacyt, „Dla pożądających władzy nie istnieje droga pośrednia pomiędzy szczytem a przepaścią”
Michalina Smyczyńska, kl 2a