Szczęśliwy numerek

01-12-2017

37

   W puli: 

 1, 3, 5, 6,

10, 12, 13, 17

18, 19, 20, 21, 22,

26, 28, 29, 30, 32,

34, 35, 36, 38, 40

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 25 gości oraz 0 użytkowników.

Francuski, angielski, niemiecki czy rosyjski- tych języków obcych można uczyć się w naszym liceum. Co jednak z mową ponadczasową, niezmienną i zrozumiałą dla wszystkich- muzyką?

Klasa I a postanowiła wyjść ze schematu codziennej edukacji i udać się na spotkanie sztuki wyższej, która od wieków burzy podziały i przemienia smutne, szare życie w coś niezwykłego. Tym razem mieliśmy odkryć magiczną moc pianina…
Cała wyprawa miała miejsce 10.02. O 9 rano, we wspaniałych nastrojach, udaliśmy się do Państwowej Szkoły Muzycznej im. Wandy Kossakowej. Byliśmy zaproszeni do udziału w koncercie zorganizowanym w ramach XII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego Bieszczady bez granic.
Po dotarciu na miejsce szybko można było zorientować się, że wiek widowni jest bardzo zróżnicowany, bo w pięknej Sali koncertowej znaleźli się uczniowie szkoły podstawowej, gimnazjum oraz oczywiście delegacja II LO, czyli klasa I a z Wychowawczynią- P. Magdaleną Dziuban. Jednak zróżnicowanie to nie stanowiło dla artystów dużego problemu, gdyż ich utwory, jak na prawdziwą muzykę klasyczną przystało, miały charakter uniwersalny. Wykonawcy, ubrani w galowe stroje, prezentowali w niezwykle kunsztowny sposób dzieła światowych kompozytorów. Aby udowodnić fakt, że spotkanie miało międzynarodowy charakter, trzeba zaznaczyć, że obok Polaków brali w nim udział także goście z Rosji. Prezentowali oni muzykę swojego kraju i oczywiście pokazali się od najlepszej strony, podnosząc prestiż całego przedsięwzięcia. Najbardziej jednak podobała mi się interpretacja jednego z dzieł Fryderyka Chopina oraz utwór jazzowy, który zakończył wspaniały koncert. Zważywszy na wiek artystów (od 9 do 16 lat), trzeba wyraźnie zaznaczyć, że wydarzenie wyróżniało się niezwykle wysokim poziomem artystycznym .Grający potrafili bowiem przekazać słuchaczom wachlarz autentycznych emocji, które towarzyszą odbiorcy jeszcze długo po zakończeniu imprezy. Czasem jest to radość, euforia lub uniesienie, innym razem melancholia albo nawet lęk, ale pokuszę się o stwierdzenie, że muzyka na wszystkich „działa”, tylko może na każdego w nieco inny sposób.
Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tym koncercie i to wcale nie ze względu na fakt, iż, jak zażartowała prowadząca, opuściliśmy kilka lekcji. Zarówno nauka, jak i sztuka jest potrzebna do kształtowania charakteru wrażliwego kulturalnie człowieka. Obyśmy tylko potrafili znaleźć złoty środek, który pozwoli zachować intelektualno- artystyczną równowagę tak potrzebną w dzisiejszych czasach, którym towarzyszy ciągła bieganina. A może czasem warto się zatrzymać, usłyszeć delikatne dźwięki duszy przebijające się przez pokłady przytłaczającego hałasu i uświadomić sobie, że jesteśmy LUDŹMI i potrafimy tworzyć rzeczy piękne.

Autorka tekstu: Michalina Smyczyńska