Szczęśliwy numerek

01-12-2017

37

   W puli: 

 1, 3, 5, 6,

10, 12, 13, 17

18, 19, 20, 21, 22,

26, 28, 29, 30, 32,

34, 35, 36, 38, 40

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 14 gości oraz 0 użytkowników.

Uczennica II Liceum Ogólnokształcącego  PATRYCJA ZOSZAK (klasa 3a) może poszczycić się nie lada sukcesem. Została finalistką XLVI OLiJP. Maturzystka dotarła do części pisemnej zawodów II stopnia, które odbyły się 13 II 2016 na Uniwersytecie Rzeszowskim. Wysoki wynik dał jej awans do części ustnej, przeprowadzonej 5 III 2016 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Rzeszowskiego. Erudycyjne wypowiedzi Patrycji przesądziły o jej udziale w zawodach III stopnia, które będą miały miejsce w Warszawie od 7 IV do 9 IV 2016.

 

 

W Rzeszowie (etap okręgowy) otrzymała 112 p. i jako trzecia z 6-osobowej grupy rzeszowskiej została skierowana przez komisję do etapu centralnego. Po weryfikacji (liczbę kandydatów ograniczono do 180 po uzyskaniu wyników z 19 komitetów regionalnych) została Finalistą Olimpiady. Patrycję  czeka jeszcze etap pisemny w Warszawie i ewentualny etap ustny. Droga, którą przebyła, wymagała sporo pracy, ale z pewnością warto było, gdyż – na mocy regulaminu Olimpiady – uzyskała już ocenę celującą z zajęć z języka polskiego na poziomie podstawowym i rozszerzonym, a może także być zwolniona  z matury ustnej i pisemnej z najwyższym wynikiem. Przygotowania trwały cały cykl kształcenia, niemniej najwięcej wysiłku wymagał trzeci rok nauki.
Życzymy jej sukcesu w walce o laury !

 A jak Patrycja wspomina swoje olimpijskie zmagania? Niech przemówi sama finalistka:

Dlaczego zdecydowałaś się na udział w tej olimpiadzie? 

Zachęciła mnie do tego profesorka Kołodziejczyk. Po rozmowie z nią doszłam do wniosku, że w sumie czemu nie, spróbować zawsze można, że nawet jak się nie uda to będę miała jakieś doświadczenie. Dodatkowo mogłam też sprawdzić samą siebie. Po kolejnych etapach, mogłam wyciągnąć wnioski na temat tego jak piszę i jak się wypowiadam, co jest korzyścią.

Jak długo przygotowywałaś się do tego wyzwania, z jaką literaturą musiałaś się zapoznać?

Tak naprawdę nie wiem, ile mi to zajęło. Dosyć długo zwlekałam z rozpoczęciem pracy po tym jak już się zdecydowałam. Brakowało mi czasu i zapału, bo myślałam, że na pewno zdążę, przez co później musiałam bardzo się śpieszyć. Jeśli chodzi o literaturę to przede wszystkim musiałam dogłębnie zapoznać się z twórczością Norwida, jego biografią. Wyzwaniem było zwłaszcza pozyskanie dobrych opracowań do jego tekstów, ponieważ nie jest on doceniany i w sanockich bibliotekach praktycznie nic takiego nie ma. Pomogła mi tu nieco siostra, która przywiozła mi kilka ciekawych publikacji z Biblioteki UMCS-u. Kilka pozycji przydatnych znalazłam również w sanockim Ekonomiku. Dodatkowo musiałam zapoznać się z literaturą związaną z wiedzą o języku i gramatyką, co było dla mnie najcięższe do przejścia. W tym bardzo pomogła mi znowu profesorka Kołodziejczyk, która wyjaśniła mi kilka kwestii i dostarczyła książki z zadaniami. 

Jak oceniasz poziom finału etapu okręgowego, sprawił Ci trudności? A może wręcz przeciwnie?

Mówiąc szczerze, uważam że etap ustny nie był trudny, a przynajmniej nie w moim przypadku. Wiele zależało tutaj od tego, jakie pytania się dostało. Moje były trudne, ale jednak dotyczyły zagadnień, w których czuję się stosunkowo dobrze, toteż poradziłam sobie z nimi bez większego problemu. Jedynie w jednym pytaniu miałam pewne trudności, ponieważ nie zrozumiałam go na początku tak, jak oczekiwała komisja, ale moja innowacyjna interpretacja ich zaskoczyła, co okazało się plusem w końcowym rozrachunku.

Ktoś cię zachęcił do udziału w Olimpiadzie czy była to Twoja decyzja? 

Jest to zasługa profesorki Kołodziejczyk, która powiedziała mi o niej w tamtym roku szkolnym. Wtedy trochę mi niestety zabrakło na etapie okręgowym, dlatego też w tym roku kiedy profesorka o niej wspomniała w rozmowie ze mną, oczywiste było, że spróbuje ponownie. Dzięki jej pomocy doszłam do etapu centralnego, za co jestem jej bardzo wdzięczna.

Czy spodziewałaś się tak dobrego wyniku? 

Bardziej niż się spodziewałam to liczyłam na niego, zwłaszcza, ze jak już wspominałam w ubiegłym roku brakło mi niewiele. I udało się.

Zapewne duża ilość zajęć sprawia, że masz mało czasu dla siebie. Jak zatem starasz się wykorzystać chwile wolne od nauki?

Przede wszystkim staram się wolne chwile spędzać z moimi przyjaciółmi, gdyż uważam to za jedną z najlepszych form. Pomagają mi w oderwaniu się właśnie od tego codziennego ciężaru, zwłaszcza że wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. To w jaki sposób owy czas spędzam zależy zatem od aktualnych możliwości. Poza tym, kiedy tylko mam trochę wolnego, staram się maksymalnie zregenerować i odpocząć np. przy dobrej książce czy też śpiąc.


 Z czym wiążesz swoją przyszłość?

Chciałabym studiować prawo. Jest to wymagający kierunek, ale podoba mi się i uważam, że czułabym się w nim spełniona. Czas pokaże co z tego wyjdzie, liczę jednak, że wszystko potoczy się jak najlepiej.

Czego Ci życzyć w Warszawie?

Myślę, że przede wszystkim szczęścia, aby tematy, które będę mieć do wyboru były dla mnie przystępne. O powodzenie nie proszę, bo to podobno przynosi pecha, także szczęście będzie najlepszą opcją.

Dziękuję za wywiad i życzę Ci połamania pióra.