Szczęśliwy numerek

01-12-2017

37

   W puli: 

 1, 3, 5, 6,

10, 12, 13, 17

18, 19, 20, 21, 22,

26, 28, 29, 30, 32,

34, 35, 36, 38, 40

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Po dosyć niespodziewanej i tragicznej porażce z Brzozowem na etapie rejonowym , 11 stycznia ruszyliśmy do Krosna na półfinały. Niestety w tak głupiej sytuacji - 2pkt do klasyfikacji końcowej miał zaliczone nasz przeciwnik, dodatkowo w rejonie krośnieńskim ZS z Iwonicza rozbił "Kopernika" 10:4.

 

Na "dzień dobry" w tabeli przedostatnie miejsce i liczą się cuda by wyjść wyżej. No plus nasze zwycięstwa. W pierwszym meczu Iwonicz wygrał z Brzozowem, co dawało mu 4pkt w klasyfikacji i nam iluzoryczną nadzieję na kolejną porażkę brzozowianek. W drugim meczu dopadliśmy I LO z Krosna ("Kopernik"). Pierwsza połowa zakończyła się 3:2 dla nas i dopiero w drugiej odskoczyliśmy radykalnie na 7:2. Wtedy można było łyknąć tlenu, dokonać zmian i zakończyć spotkanie 10:6.

Mecz z Iwoniczem zaczynaliśmy po 15 minutowym odpoczynku. Szybka, perfekcyjna kontra i siedzi nam 4:1. Iwonicz się gubi. Nic tylko się bronić? Nieprawda. No niestety nieprawda. Na przerwę schodziliśmy z wynikiem 4:3, ale nikt nie wierzył że to można przegrać - Iwonicz większą cześć meczu "chodził" i dopiero przed akcjami przyśpieszał. Dwie szybkie - przygotowane akcje (zwłaszcza ta na hmmm... "90 kilogramowym kole") i jest 4:5 i to my gonimy. Koniec końców 6:6. Ewidentnie zbyt asekurancka postawa w "sztabie trenerskim" ;) dała remis dziewczynom "Rotmistrza". Dla nas to niestety nie była dobra informacja....

Wszystko leżało w rękach Kopernika - zwycięstwo nad Brzozowem oznaczało nasz awans do baraży - porażka otwierała furtkę brzozowiankom.

Na tę chwilę ZS Iwonicz miał 5pkt, my 3pkt , LO Brzozów 2pkt i LO Krosno 0pkt. No kto wierzy w cuda? Chyba tylko ci, którzy zaczynali karierę w I LO a potem uciekali do Zakonu :))) Jak do tej pory graliśmy bardzo skupieni i bez większych emocji, tak gole Kopernika budziły nasz szczery zachwyt. Przytoczę szczątkowo pewne przysłowie "Kopernik.... a nie dał się!". Dzięki postawie dziewczyn z Krosna - weszliśmy do turnieju barażowego, by walczyć o miejsce w finale.

Zakon reprezentowały (od lewej stojąc) Warchoł, Wiktor, Tkacz, Rolnik, Kocyłowska, Furdak (k), Pałys, Gołda (br) i od lewej siedząc Tkacz, Wojciechowska, Wojtanowska, Nycz, Kanciak.

PS. Dziewczyny ... Szczypiorki... z głębi mego zakurzonego intelektu... to dla Was : 

 

Zakon bardzo grzecznym zespołem był

Który w finały grzecznie iść chciał.

Brzozów wtulił w rejonach mu bramki trzy

Szansę na Krosno uczciwie mu dał.

 

 Szczypior, Zakon i bramki trzy,

Ten rejon po nocach się śni.

Sędzia, bramkarz i  weźcie znów czas

7 karnych do dziś w plecy masz.

 

 W szkole mądry trener wpadł w słuszny gniew,

Czemu chcesz samolubie sam grać?!

Kilka podań - niesprawiedliwości wbrew,

Reszcie dziewczyn po równo masz dać!

 

Szczypior, Zakon i bramki trzy,

Ten rejon po nocach się śni.

Sędzia, bramkarz i  weźcie znów czas

7 karnych do dziś w plecy masz.

 

Za to w Krośnie to mieliśmy gest,

Kopernik dostał, dostał oj fest,

I niestety Iwonicz tak chciał

Że z kolan pod koniec nam wstał...

 

Szczypior, Zakon i bramki trzy,

Ten rejon po nocach się śni.

Sędzia, bramkarz i  weźcie znów czas

 7 karnych do dziś w plecy masz.